Witaj w Sail-ho! Portal żeglarski
Polecamy w sklepie
Kapitana Borchardta listy do Kasi
Listy do Kasi to historia zauroczenia znanego Kapitana młodziutką Marią "Kasią" Frontczakówną (Wysłouch), losy ich nigdy niewyznanej miłości oraz długoletniej przyjaźni.
Książka zawiera listy kapitana Borchardta do "Kasi" z lat 1932-1934 oraz fotografie dokumentujące niezapomniany dla obojga rejs statkiem "Polonia" i następne trzydzieści lat życia "Kasi", aż do ponownego spotkania z Kapitanem. Wtedy właśnie spisane zostało, przypomniane w tej książce, opowiadanie Trzy listy. Niezwykła opowieść o losach bratnich dusz, o niewypowiedzianych słowach, o przeżyciach opierających się upływowi czasu i twórczości karmiącej się życiem.
Książki/Beletrystyczne

Sprzedam jacht



Długość 6,95 m, szerokość 2,12 m, zanurzenie 0,98 m, powierzchnia żagli ok. 20-25 m2

Dobrze utrzymany i kompletny do żeglugi morskiej

Zarejestrowany w PZŻ w Polsce


więcej...




Nasze usługi
  • Reklama.

  • Kontakt

  • Obecni
    Obecnie jest 94 gosci i 0 klubowiczów online.

    Jesteś anonimowym użytkownikiem. Zarejestruj się klikając tutaj.

      

    Locje: Ruszajmy na Zalew Wiślany - cz. I
    Wysłane przez jkijewski ; Saturday, 2003, July 05 @ 09:04:54 CEST
    Autor: jacek
    Bałtyk To pierwszy z cyklu artykułów o Zalewie Wiślanym. W tym odcinku – co trzeba mieć, i jak się przygotować do żeglugi po Zalewie. Artykuł ten, w nieco innej postaci, był publikowany w piśmie Rejs. W sierpniowym Rejsie (około 20-go lipca) będzie artykuł o rosyjskiej części Zalewu – zapraszam. I zapraszam do pływania po Zalewie. Informacja reklamowa: w sklep.sail-ho.pl znajdziecie książkę “Zalew Wiślany – przewodnik dla żeglarzy” Jurka Kulińskiego, a w naszej ofercie czarterowej – jachty.
    Zalew Wiślany – akwen leżący nieco na uboczu głównych szlaków żeglarskich. Nie są to Mazury, gdzie zjeżdza się cała Polska śródlądowa, nie jest to Bałtyk, gdzie zmierza każdy, kto chce zostać wilkiem morskim. A Zalew przecież jest akwenem niezwykle ciekawym. I to niekoniecznie jako "przedszkole przed morzem", choć jako takowe można go traktować. Mamy tu ciszę i spokój, ale też i dyskoteki w Krynicy, plaże na całej Mierzei i atrakcje wszelakie.
    Powiedzenie mówi, że kapitan rzeczny panikuje, kiedy traci ląd z oczu, zaś morski – kiedy go widzi. Na Zalewie jeden i drugi będzie miał powody do obaw. Z jednej strony – dużo wody, ograniczone możliwości ucieczki w trzciny, trzeba już prowadzić podstawową nawigację. Z drugiej płytko, sieci, muł. Bez przesady jednak – trudności są po to, żeby sobie z nimi radzić, niebezpieczeństwa, żeby ich unikać – a z przy zachowaniu minimum rozsądku trudno sobie nie dać rady. Zatem: pakujmy jacht na przyczepę i ruszajmy na słonawą wodę.
    Klikajcie więcej, aby przeczytać resztę.





    Czym pływać?
    Wg rozporządzeń dyrektora UM w Gdyni z dnia 2.04.2002 oraz 24.04.2002 roku możliwa jest żegluga również jachtami śródlądowymi: do 5 metrów długości lub niezatapialnym do 8 na podstawie rejestracji śródlądowej. Rozporządzenie z 24 kwietnia mówi o jachtach niezatapialnych jedynie w tytule, dla jachtów niezatapialnych pow. 5 metrów długości wymaga się "dokumentu potwierdzającego niezatapialność", cokolwiek to jest. Zalew jest zaliczony do akwenów treningowych i nawet po wyrobieniu karty bezpieczeństwa możemy nim żeglować wg złagodzonych rygorów Karta bezpieczeństwa jest też konieczna, jeżeli planujemy wizytę w Kaliningradzie. Jacht musi być wyposażony w pasy ratunkowe wystarczające dla całej załogi, koła ratunkowe (1 sztukę, lub w przypadku zatapialnego jachtu jedno koło na 2 osoby), pławkę dymną, jeżeli jacht jest zatapialny i żegluje wg rozporządzenia z 2.04.2002 - również 3 atestowane rakiety spadochronowe. Wymagane jest posiadanie na jachcie "środka łączności" - w praktyce wystarcza telefon komórkowy. Przed rejsem należy zapoznać się z treścią obu rozporządzeń (www.umgdy.gov.pl, -> rozporządzenia).

    Na Zalewie dobrze spisują się jachty przystosowane do żeglugi przybrzeżnej w średnich warunkach, a więc Venuski, Gigi (balastowe), Nashe, Cariny, Tango (o ile ktoś nie zrobił tego jachtu w "ultralekkiej" wersji). Oczywiście Nefryty, Chochliki, Micro balastowe. Jacht musi mieć możliwość chodzenia pod wiatr i falę, oraz nie wywracać się. Zanurzenie do 1.5m.

    Specyfika akwenu
    Pogoda na Zalewie zmienia się szybko - należy zwracać uwagę, obserwować niebo, jeżeli możliwe, sprawdzić prognozę. Przed wyjściem z portu najlepiej sprawdzić prognozę. Na płytkim akwenie od razu robi się krótka i wysoka fala, która skutecznie utrudnia żeglugę. Ponieważ raczej nie będziemy tu żeglować jachtem pełnomorskim, lepiej w porę uciekać do portu.

    Zabronione jest pływanie w nocy. Zakaz ten jest egzekwowany przez Straż Graniczą dość skrupulatnie. Poza tym pływanie w nocy skutecznie uniemożliwią nam sieci.

    Ruch statków na Zalewie jest niewielki. Dość regularnie kursują statki białej floty, a zwłaszcza wodoloty. Warto na nie uważać i zwłaszcza w czasie ograniczonej widoczności trzymać się na uboczu farwateru.

    Na Zalewie występują dwa rodzaje sieci. Żaki - to sieci umocowane do tyczek wbitych w dno. Tyczki takie tworzą zaporę, na końcu której znajduje się pułapka. Wyplątanie się jachtem w żaka jest ciężkim zadaniem. Drugą grupę stanowią sieci pływające, które z uwagi na małą głębokość Zalewu (2-6 m) zawsze są tuż pod powierzchnią. Sieć taka na skrajach jest oznaczona podwójnymi chorągiewkami, pośrodku zaś są pojedyncze, tak więc nietrudno je wyminąć. W przypadku wplątania się w sieci należy spokojnie zrzucić żagle, zorientować się w sytuacji i spróbować wyplątać się z użyciem bosaka i pagaja. Ciąć należy w ostateczności, jednak powinniśmy na pokładzie mieć odpowiedni nóż. Pamiętajmy jednak, że sieć to przedmiot dość drogi, a rybacy tu ledwo zarabiają na życie. Nie można niszczyć im narzędzi pracy z powodu własnej nierozwagi.

    Z pomocy nawigacyjnych powinniśmy mieć:

    mapę nr 42 (BHMW), do nabycia w cenie ok. 70 zł (z poprawkami) w Gdyni w biurze BHMW (na ulicy Jana z Kolna koło Placu Kaszubskiego), albo atlas dla żeglarzy (jw) w cenie ok. 200 zł. Powinniśmy mieć locję polskiego wybrzeża - nr 502 BHMW, lub "Zalew Wiślany, przewodnik dla żeglarzy" autorstwa Jerzego i Marco Kulińskich (lepszy) – do nabycia w sklep.sail-ho.pl.

    Przyda się też kompas, lornetka, dla hobbystów GPS. Zamiłowany nawigator zapewne weźmie trójkąty i przenośnik. Jeżeli wybieramy się na Zalew Kaliningradzki, powinniśmy mieć rosyjską mapę (trudna do zdobycia) oraz "Zalew Kaliningradzki, przewodnik dla żeglarzy" autorstwa Tadeusza Karpowicza i Wadima Gorszkowa (pytać we Fromborku, Jachtklub DAL) Oprócz tego warto zabrać mapę turystyczną (wycieczki piesze!) okolicy.

    Skąd zacząć?
    Jeżeli przywozimy własny jacht, rejs możemy zacząć w Gdańsku – slipujemy się w klubie Neptun, w AZSie lub wodujemy dźwigiem w AWF. Rozpoczynając rejs w Elblągu możemy skorzystać za opłatą z dźwigu w harcerskim klubie Bryza. W Krynicy Morskiej jest slip, jednak nadaje się on do wodowania mniejszych jachtów - ze względu na zamulenie. Jeżeli wystarczy nam, że wjedziemy przyczepą metr głęboko – wodujmy się tam. W ogóle przydałoby się odmulić basen jachtowy w Krynicy – i przekopać podejścia do kilku innych portów. Cóż, pieniądze.

    Możemy też wyczarterować jacht w Gdańsku, Elblągu lub w Kątach Rybackich. W Kątach Rybackich jest czarterownia naszej firmy, klikajcie tutaj.

    Również na Jezioraku istnieją wypożyczalnie. Jeżeli chcemy zacząć w Gdańsku, musimy na Zalew dopłynąć, ale o tym już w którymś następnym odcinku.

    Jacek Kijewski


     
    "Locje: Ruszajmy na Zalew Wiślany - cz. I" | Logowanie / Nowe konto | 0 komentarzys
    Filtr
    Za treść komentarzy nie odpowiadamy - są własnością wysyłających
    Podobne tematy
  • Więcej: Bałtyk
  • Wysłane przez: jkijewski


    Najczęściej czytana historia o: Bałtyk:
    Rozbicie jachtu Baltica


    Ostatnie wiadomości o: Bałtyk:


    Printer Friendly Page  Wyślij do znajomego

  • Szukaj
    Szukany tekst:

    Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright C 2001 by Sail-Ho
    Serwis wykonany za pomocą PHP Nuke